Archive of ‘Myśl’ category

JAK (NIE) PISAC CV cz.1

Wszystko jest fikcją

 

Dawno temu, za górami, za lasami, za siedmioma projektorami, były sobie małe kina studyjne LA CITTA DEL CINEMA….
Kompania ta płaciła wszystkie podatki, datki i składki. Oczywiście

Tego dnia firma postanowiła dokonać zaciągu szeregowych pracowników, w prasie ukazało się ogłoszenie:

cudzyslow Aaaargau to miasto w Szwajcarii; a my w związku z dynamicznym rozwojem w branży filmowej poszukujemy pracowników na stanowisko Pracownik Obsługi Klienta. Pracownik będzie pracować pracując w oparciu o umowę o pracę. Od osób zainteresowanych pracą oczekujemy interesowania się filmem co będzie ważnym kryterium wyboru. CV wraz z Listem Motywacyjnym prosimy składać u menadżerów.


PS. Sprzedam Opla „

 

Do kin zaczęłi spływać studenci, w dłoni mnąc swoje, mniej lub bardziej, prawdziwe życiorysy.

Wreszcie nadszedł ten dzień. Menadżerowie usiedli, otworzyli kopertę z aplikacjami i…

 

japierdole

Nie to nie do wiary. Nie, to być nie może. Mieli sześć lat podstawówki, trzy gimnazjum i trzy liceum. Lekcje przedsiębiorczości pokończyli z wyróżnieniem, 12 lat dostępu do internetu i oto składają swoje CV, jakby ktoś dał mi w mordę.
„O bracia poloniści, siostry polonistki!”

Młodzież ni umi pisać CV. Ni umi czytać ze zrozumieniem ogłoszeń, ni umi okazać szacunku człowiekowi, który chce ich ubezpieczać, płacić za nich składki a być może nawet dymać na nadgodzinach! Leszcze nawet okłamać pracodawcy nie potrafią.

 

edu kacik 2

Kriza Krótki Poradnik: JAK NAPISAĆ CV

…10 złotych zasad tworzenia aplikacji zgodnych ze świecką tradycją, którą dopiero co wymyśliłem.

 

 

1. Przejrzystość


 

…czytelny, klarowny rozkład informacji.

W pierwszej kolejności ze stosu aplikacji wyfrunęły były wszystkie dzieła, które wyglądały jak tekst  Nad Niemnem strona 36 do 38.

Wśród zespołu dokonującego selekcji siedział mój przyjaciel Zirk, którego niespełnioną fascynacją jest podziwianie ludzkiej inteligencji.
Zirk ochoczo podnosił przed swe oblicze wybrane upadłe Karty Postaci.

 

Autor jednej z podniesionych aplikacji – Aureliusz* – wyszedł z założenia, że liczy się wnętrze, nie forma. Swoją opinię podkreślił tworząc swoje CV szerokim wachlarzem czcionek.
Do pisania wykorzystał chyba każdy możliwy rodzaj czcionki i każdą jej wilekość pod jednym warunkiem – że był to Arial rozmiar 14.

Bogu dzięki, że Aureliusz tworząc swoje dzieło cztery razy pacnął klawisz Enter – tylko dzięki temu Zirk domyślił się gdzie kończyły się „dodatkowe umiejętności” a zaczynają „cechy osobowe”

 

Najprawdopodobniej jesteście młodzi i nie macie jeszcze rozbudowanego doświadczenia zawodowego. Starajcie się trzymać złotej zasady:

CV – jedna strona
List Motywacyjny – jedna strona

 

Zwróćcie uwagę, że napisałem strona, nie kartka. Kurkumulum Vit…Kumulusurc… CV  zmieść na jednej stronie.
Następnie do drukarki (Bit Computer: 179,-) włóż drugą kartkę papieru i na niej wydrukuj List Motywacyjny. Tyż na jednego stronie.
To wszystko wkładasz do białej papierowej teczki (sklep papierniczy: 1,-).

Przejrzystość to także umiejętność kondensowania informacji (Teleexpress: opłata abonamentowa 17,- / miesiąc)
Tej umiejętności zabrakło kandydatce numer dwa – Brygidzie, która zmieściła jedynie na czterech stronach.

 

 

Strona pierwsza:

W górnej częśći były dane osobowe Brygidy i jej zdjęcie znad morza (o fotografiach szerzej w punkcie 3).
3/4 pierwszej strony pozostało lśniąco białe (Vizir: 19,99 zestaw nie zawiera Zygmunta Chajzera) co symbolizowało zapewne jej czystość, sumienność, staranność i proekologizm.

 

 

Strona druga:

 

Wykształcenie (3 pozycje), doświadczenie (3 pozycje), umiejętności (3 pozycje, w tym obsługa komputera) oraz moja ulubiona część… Państwo pozwolą, że zacytuję:

cudzyslow

(wpisz swój numer telefonu) „

 

 

Strona trzecia:

 

List motywacyjny

 

 

Strona czwarta to natomiast jeden wers, który musiał Brygidzie przeskoczyć z poprzedniej myśli.

 

 

Ty lepiej trzymaj się mojej wersji  chociaż wiem, że alternatywa zaproponowana przez Brygidę jest kusząca (będę się tego trzymał nawet gdy lobbyści koncernów papierniczych będą mnie przypalać)

Po co pisać sposobem Cecylii czy Dobrawy, w ten sposób:

 

cv1

cv2

…skoro można to uprościć?

 

Zasada pierwsza za nami. Jeśli nie sknocisz następnych punktów, może oddzwonią.
Telefon milczy?
Dobre wrażenie to podstawa a w każdej firmie przyda się tylko raz użyta biała papierowa teczka, więc będą cię miło wspominać.

 

 

 

2. Tematyczność aplikacji i zainteresowania


 

Jeśli szukasz pracy jako psycholog, logicznym czynem wydaje się opisanie w CV informacji z tym psychologią powiązanych.

Mogę się nie znać i być może są poradnie psychologiczne, które zanim kogoś zatrudnią muszą się upewnić, że kandydat zbierał truskawki w Norwegii zimą 2007 roku.
Nawet wzięty na tortury przez potężne lobby producentów truskawek sugeruję takie info odpuścić.

 

 

W zainteresowaniach nie klep formułki:

Kobieto:
muzyka, film, moda

Mężczyzno:
muzyka, film, sport

równie dobrze mógłbyś napisać „abrakadabra” – tylko zmarnujesz miejsce.
Swoimi zainteresowaniami zainteresuj przyszłego szefa!
Napisz:

 

muzyka filmowa, kuchnia koreańska, Steven Seagal.

 

Wstydzisz się napisać, że lubisz Stevena? To nie pisz ale nie spłycaj, przykręć śrubę.
Zamiast sport – wpisz piłka ręczna, zamiast film – kinematografia południowoazjatycka.
To zawsze będzie lepiej wyglądać.

No chyba, że twojemu potencjalnemu szefowi Chińczycy zjedli psa. Trudno, bywa.

cv3

 

 

 

 

Wracamy do LA CITTA DEL CINEMA. Ponad połowa (!!!) aplikacji odpadła dlatego, że kandydaci w zainteresowaniach nie wpisali nic filmowego mimo, że ogłoszenie wyraźnie o tym wspominało.
A przecież firmy nie będą ci zawsze podsuwały takie podpowiedzi na tacy.

Na przykład nasz Aureliusz, kandydat do pracy w kinie, chcąc zdobyć przewagę nad konkurencją, w akapicie „dodatkowe umiejętności” wymienił trzy:

  • obsługa komputera
  • uprawnienia na wózek widłowy
  • doskonała topografia miasta i okolic w promieniu 30 km

Aureliusz mógłby więc odwozić wasze dzieci z porannych seansów do domu.

Tęsknicie za Brygidą?

cudzyslow
turystyka górska, fotografia, komputer, internet”

 

 

 

3. Chronologia

 


 

W doświadczeniu zawodowym i edukacji posługuj się chronologią odwróconą.
2010
2009
2008
itd…

Dzięki temu pracodawca na pierwszy rzut oka widzi czym się zajmowałeś/studiowałeś ostatnio.
Istnieje subtelna różnica pomiędzy:

„Senior Opiekun Stanu Papieru Toaletowego w TVN”a twoim pierwszym zajęciem
„Trzeci Asystent Nawijacza Rolek Papieru Toaletowego  w gazetce szkolnej (staż)

 

 

 

4. Fotografia


 

jan foto

Wasz ryjek musi być. Nawet jeśli jesteś gruba i brzydka.
Dzięki temu pracodawca dzierży w dłoni zamiast zwykłej kartki papieru twoje życie. Tę parę liter składających się na nasze marne życie, personifikuje się.

 

 

…ale to i tak można spierdolić.

Problemy zaczynają się już przy wyborze zdjęcia. To normalne, że chcemy wypaść korzystnie czy, nie daj Boże, cool.

Darmowa rada – nie umieszczaj swojego ryjka:

  • z imprezą w tle
  • z szafą/umywalką/telewizorem w tle (10 przypadków)
  • z kawałkiem uciętej głowy męża/żony/chłopaka/dziewczyny…kurna psa (4 przypadki)
  • ze traktorem (1 przypadek)

Kolejny problem – umieszczanie zdjęcia w Wordzie „no żeby było tak z prawej”
Może ja jestem gópi ale Zirk nie jest. Jeśli widzi, że z powodu prób prawidłowego umieszczenia zdjęcia, rozjechał się tekst, zagląda w zainteresowania/umiejętności.
Jeśli jest tam napisane „znajomość MS Office” to CV frunie ekspresem** na podłogę.

Możesz też wywołać zdjęcie:

  • i przebić sobie zszywką czoło – to menadżerów zawsze bawi (choć nie da ci pracy)
  • przykleić zdjęcie do góry nogami (nie da ci pracy)
  • skleić sobie przypadkiem cv (nie da ci pracy)

 

Zasady 5-10 oraz Epilog, w ramach byłyskotliwych rozwiązań technologicznych Kriza znajdują się tutaj – kliknij

————————————————-

* – jak myślisz, zmieniłem?

** – i to nie ekspresem PKP. Pracodawca musiałby znajdować się w na księżycu, żeby aplikacja opadała z prędkością polskiej kolei

 

 

JAK (NIE) PISAC CV cz.2

Początek  tego wpisu znajdziesz klikając ten napis.

 

5. Dane kontaktowe

 

Telefon, e-mail oraz adres korespondencji tradycyjnej.

Załóż sobie poważny adres e-mail: imię.nazwisko@domena.pl

Jeśli CV drukujesz to w opcjach edytora wyłącz hiperłącze.
Twój adres e-mail wiele o tobie mówi, pamiętaj o tym. Zirk wyrzucił wszystkie aplikacjez adresami e-poczty podobnymi do:

…oraz CV tylko z numerem telefonu i adnotacją „odbieram tylko po 21-ej”

 

6. Nie kłam. Nie cwaniakuj

profil spy

Nie udawaj, że jesteś kimś innym lub masz inne zainteresowania.
Jeśli nie miałeś przygotowania szpiegowskiego, rozmowa kwalifikacyjna bardzo łatwo cię zdekonspiruje.

 

7. Pierwszy kontakt

 

To właśnie tu możesz rozwinąć wątek twojego doświadczenia, to tutaj piszesz o wszystkim co pomoże przekonać pracodawcę.
Pamiętaj, że List Motywacyjny musi pozostac żywy – on ewoluuje i rozwija się razem z tobą. Nigdy nie drukuj pliku nieedytowanego od 4 lat.

List kieruj do Człowieka/Firmy. Napisz to tylko tak jakbyś kierował to wyłącznie do nich.
Zwroty uniwersalne „chciałbym pracować w tej firmie” zastąp bardziej ukierunkowanymi:

Praca na stanowisku Junior Obracejczina Obwarzanków w Piekarni Adolf byłaby dla mnie ucieleśnieniem marzeń.
Z nadawniejszych lat pamiętam, że babcia zawsze przynosiła do chaty maślane bułeczki „nadziewane rozkoszą” tej właśnie firmy, co wpłynęło na całe moje późniejsze życie.
Jako chłopec wypiekałem babeczki z piasku i rozwijałem swoją pasję. Nie dziwne więc, że dostałem na prestiżowy Uniwersytet Ciepłych i Jędrnych Babeczek, gdzie wkładałem bagietkę do niejednego pieca. Robiłem to na tyle dobrze, że na rozmowę kwalifikacyjną mogę przynieść certyfikat CSI: Miami.

 

Nie opisuj nieprzydatnych informacji. Swego czasu Zirk widział bardzo dobre CV, zrobione profesjonalnie i czytelnie. Beniamin zepsuł całe wrażenie Listem Motywacyjnym, w którym poruszył kilka ważnych, dla funkcjonowania kina, spraw:

 

cv7

…rzeczywiście zwrócił na siebie uwagę.

 

9. Sprawdź przed oddaniem

Podpisz się własnoręcznym podpisem.

Upewnij się, że zakończyłeś cv adnotacją:

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla potrzeb niezbędnych do realizacji procesu rekrutacji (zgodnie z ustawą z dn. 29.08.97 roku o Ochronie Danych Osobowych Dz. Ust. Nr 133 poz.883).

Błędy i literówki zdarzają się każdemu. Ja zalewam się krwią gdy po oddaniu tekstu do publikacji znajduję w swoich głupich wypocinach jakąś pierdołę, orta czy brak przecinka, który wypacza sens całego zdania***

 

cv8

 

10. Wyróżnij się

No jak to tak. Przed chwilą Kriz pisał, żeby trzymać się zasad a teraz każe mi się wyróżniać?
Uwierz mi, że trzymanie się powyższych punktów już cię wyróżnia. Musisz jednak wymyślić jeszcze coś co w pozytywny sposób skupi na tobie uwagę.

Niewpisanie w zainteresowaniach „kreatywny” to cholerny plus dla ciebie. Miriady osób składa swoje CV z adnotacją, że są kreatywni lecz czy jest to pomysłowe?

Nie rób tak:

 

cv9

cv10

Bądź oryginalny.
Jak 300 moich czytelników zacznie wpisywać w zainteresowaniach „Steven Seagal” to cały nasz misterny plan w pizdu…

20 aplikacji było niemal identycznych, dlatego gdy piszesz w oparciu o szablon – baw się jego formą i wyglądem ale dopiero na końcu, gdy już umieścisz wszystkie ważne informacje.

W 4 aplikacjach pojawiły się te jebnięte emotikonki. W dwóch przypadkach był to znaczek „:P”. Najbardziej dołujące było to, że autorami byli faceci

Epilog

Mam nadzieję, że pomogłem. Pamiętajcie, że wszystko co tu sie pojawiło – działo się tylko w waszej wyobraźni.
Nic tu nie zaszło. Absolutnie.
A nawet jeśli to Ustawa o ochronie danych osobowych mówi coś o dobru publicznym 😉

Stanowiska dostały 4 osoby.
Syn prezesa,
jakaś dziewczyna od Sobiesiaka,
dziewczyna, która napisała: „nie mam żadnego doświadczenia ponieważ nigdzie mnie nie chcą”
i mój pies.

dziękuję za uwagę.

 

 

————————————————————–

*** – głównie też dlatego, że zawsze gdy naprawiam pierdołę, psuję kilka ważniejszych rzeczy obok.

Oprócz Bloga, samochód Kriza jest tego świetnym przykładem. Od niedawna włączenie TYLNIEJ tylnej wycieraczki powoduje zapalenie długich świateł. Dla odmiany zaciągnięcie hamulca ręcznego już nic nie powoduje.
Oprócz posiadania w bagażniku dwóch prostownic****, jednego dodatkowego akumulatora, mechanik musiał ostatnio zainstalować nad kierownicą urządzenie, którego jedynym zadaniem jest świecić podczas pracy rozrusznika.

**** – wiecie, że na Słowacji mówi się na prostownicę „nabijaćka baterii”?

OT, BYT KOBIETY

Nie chciałbym być kobietą.

Dlatego, że lubię sikać na stojąco.
Dlatego, że w jakiejkolwiek knajpie zmierzając spokojnym krokiem w stronę męskiego kibla mogę obejrzeć rzekę kobiet czekających do damskiej tualetty.
W ekstremalnym przypadku, po wejściu do męskiego wychodka mogę zobaczyć zaskoczoną minę co bardziej niecierpliwej dziewczyny i górski strumień wartko z niej płynący.

 

 

 

I w jeszcze bardziej ekstremalnym przypadku moglibyśmy zacząć uprawiać seks, uznając, że może i się nie znamy, może i jest to obleśne ale gdyby przypadkiem pojawiło się dziecko to jak będziemy się z małego nabijać gdy nas zapyta skąd się wziął…

Jestem mężczyzną więc w takiej sytuacji mogę też po prostu wyjść i wysikać się w damskiej tualettcie do umywalki.

Kolejna sprawność, uaktywniająca się jedynie zimą a przemawiająca za tym, żeby pozostać mężczyzną, jest możliwość wysikania imienia na śniegu. Jak na mój nieskomplikowany męski gust to genialna sprawa! To jak zabranie do WC dla zabicia nudy jednej z tych starych rosyjskich gierek*

Żarty na bok, jak powiedział król Dezmod, gdy wśród uczty goście nagle zaczęli sinieć i umierać.
Najpoważniejszy argument przedstawię  wam w postaci materiału wideo:

 


 

Dokładnie… Nie chodzi mi o to,  że gdybym był kobietą to musiałbym się schować w łazience, żeby pierdnąć – chodzi o facetów, którzy podrywają, głupieją, ślinią się i wysyłają jednoznacznie dwuznaczne aluzje.
Bo…nie oszukujmy się – w dzisiejszych czasach na stu właścicieli penisa… (wiem, że w tym momencie nastąpił ryk radości z gardeł tysięcy dziewczyn, które cholernie długo czekały, aż wreszcie poruszę ten temat 🙂 ) możemy zauważyć, że:

  • dziesięciu absolutnie nie wygląda na mężczyzn, bo:
    • sześciu uważa, że grzywka z lekkim zaczesem w zbok jest seksi.
    • czterech słusznie zdaje sobie sprawę, że odsłonięty zadbany brzuszek jest dobrym uwodzicielem, ale gdzieś w toku ich rozwoju coś się w tej teorii popierdolilo i teraz miast oglądać kobiecy odsłaniają se własny, kurwa, pępuszek.

Kolejna duża grupa to mężczyźni, do których Segritta ma ogromną słabość, czyli:

  • pięćdzięsiąt męskich cip, w tym:
    • dwudziestu pięciu przy opowiadaniu kobiecie najlepszych anegdot swojego życia (nawet tych zmyślonych) jest nudniejszych od „Twierdzy Szyfrów”***
    • dziesięciu należy do typu kawalarz. Kawaler kawalarz potrafi być duszą towarzystwa akademickiego/pracy, rozbawiać taśmowo kobiety, ale gdy nocą jedna zdesperowana kobieta w końcu krzyknie „wypierdol mnie wreszcie!” to on powie „wypierdalaj” i będzie z siebie dumny, że „zrobił psikus i dowcip”.  Na szczęście można ich rozpoznać po koszulkach typu „Szukam drugiej połowki – może być 0,7” 
    • piętnastu ma na sobie jak nie koszulę w modną kratę to t-shirt z pięknym pingwinkiem, a w spodniach trzymają drapieżnego gryzonia… optycznego
      Podrywają dwójkowo na tzw. „pajonka”. Siadają w kącie knajpy i czekają na jakąkolwiek samicę, która podleci pomimo ich zapachu.
      Po dwóch latach czekania są już pokryci pajęczyną i kurzem więc akcja „pajonk” zostaje zakończona sukcesem.
    • piętnastu należy do Stowarzyszenia Śmiałych i Brawurowych Kawalerów.
      Siadają w knajpie i sondują okolicę w poszukiwaniu ładnych kobiet. Gdy po długich kłótniach znajdą te naprawdę atrakcyjne zaczynają się kłócić czy na pewno są ładne. Potem godzinę debatują jak je podejść i przelecieć. W końcu oddelegowują ze swojego stolika jednego, który mnąc ze zdenerwowania swój sweter zmierza do ich stolika z prędkością zmęczonego kontynentu, modląc się, żeby wcześniej wstały i poszły. Gdy one wstaną i „poszłdą” wraca i opowiada: „Kurwa prawie je miałem, no niefart….ale jak się stary na mnie patrzyły..ech sam seks bracie”
    • pięciu idiotów:
      Atrakcyjna Kobieta – Idę do toalety (głaszcze się po udzie)
      Idiota – Tylko wróć zaraz
      A K – To może pójdziesz ze mną? (delikatnie i powłóczyście oblizuje swoje wargi)
      Idiota – Nie, ja zostanę i popilnuję rzeczy.
      A K – ?
      Idiota – Poza tym tam jest tylko jedna kabina.

Jestem przekonany, że los rozrzucił po rowach wzdłuż ścieżek do waszej rozkoszy przynajmniej po jednym takim typie.
A teraz jeszcze ciekawsza grupa:

  • trzydziestu „bardziej męskich niż mężczyzna”, w tym :
    • dziesięciu śmierdzi z ust
    • dwaj mają koper między zębami
    • dwunastu uwielbia na randce opowiadać kobiecie o swoich miłosnych wojażach.
      Wylicza modelki, aktorki i inne ładne kobiety, które udało mu się przelecieć. Dzięki tej taktyce nigdy nie udaje mu się przespać z modelką, aktorką czy ładną kobietą. Bzyka więc tylko pasztet zajęczy, który się na to nabiera.
    • dziesięciu takich, którzy osiągnęli szczytowe doświadczenie w dziedzinie flirtu używając na prawo i lewo sformułowań: „daj dupy”, „trzeba z tobą chodzić, żebyś dała dupy?”, „dupy mi daj” i czasem mniej pewne: „dasz mi dupy?”.
      Paradoksalnie oni nawet uprawiają seks. Nie dziwne, że kobieta czasem ma ochotę skorzystać jednorazowo z takiej oferty.
    • pięciu skurwysynów próbujących udowadnić swoją męskość podnosząc rękę na kobietę.
    • jedenastu użytkowników internetu (blogerzy, forumowicze, czaterzy)Czat.w.internacie.pl     pokój: Nichujaniezaruchamlandia

      miejscowość: Busko-Zdroj    osób: tysionc pincet sto dziwincet

      Rozmowa:
      !Dlugi_sztywny_26cm!: Cze maleńka, mogę ci wyłomotać świstaka
      !Cala_Mokra_18!: Coś taki napalony jak Arab na kurs pilotażu?
      !Dlugi_sztywny_26cm!: Bo mi pała furkocze jak ruski wentylator
      !Cala_Mokra_18!: Ok, zsuwam moje wilgotne majteczki…
      !Dlugi_sztywny_26cm!: Ej, muszę kończyć mama mnie woła na obiad. Buśka
      !Dlugi_sztywny_26cm!: P
      !Dlugi_sztywny_26cm!: A
      !Dlugi_sztywny_26cm!: P
      !Dlugi_sztywny_26cm!: A
      !Dlugi_sztywny_26cm!: T
      !Dlugi_sztywny_26cm!: K
      !Dlugi_sztywny_26cm!: I :*******888

 

  • Dziesięciu skromnych i zwyczajnych mężczyzn olewających was tylko przy okazji Ligii Mistrzów lub ciekawego odcinka Na Wspólnej 😉

Na pewno wiele typów pominąłem. Nie wspomniałem przecież o znanym wam z moich opowieści typie tancerza a i wy możecie dopisać wiele do tej listy…

Podsumowując, jestem szczęśliwy, że jestem płcią brzydką, że ze względu na mnie nikt nie ślini sobie koszulki, nikt nie wywołuje wojen i nie muszę męczyć się z opowieściami jakiegoś pajaca tylko dlatego, że kupił mi drinka.
Nie musi za mną w pracy całymi dniami łazić jakiś cieć tylko dlatego, że pochwaliłem jego opowieść.

Nie mam okresu.

A was drogie panie ciągle ktoś chce wydymać 🙂

Przygotowałem też niespodziankę z okazji Dnia Kobiet.
Przygotowałem paczkę. Prezent najprawdziwy od Kriza.
Nie jest to żaden gadżet kupiony ot tak w sklepie, tylko parę drobiazgów ręką Kriza włożonych do pudełka, które na pewno się spodobają.

Paczka jest jedna a chętnych może się okazać parę. Muszę więc ogłosić konkurs (tylko dla kobiet, proszę).
Ponieważ koszmarnie się nudzę czekając na wiosnę…
Zadanie będzie proste o ile jesteście wyposażone w fantazję i odwagę.
Skoro ja wam sprawiam nieprzyjemność pisaniem to teraz czas na zemstę.
Krótka forma literacka, temat: „opowieść erotyczna z Krizem w roli głównej”.
Pracę proszę wysyłać (najlepiej w załącznikach) tylko na mój adres e-mail.

adres

Spośród wszystkich jeden nadesłanych opowiadań 19 III wybiorę jedno (to twoje), które mi się spodoba  najbardziej. Opowiadania nie opublikuję w internecie (więc będzie można je wykorzystać jeszcze) a potem wspólnie ze zwycięzcą ustalimy jak ma wyglądać kurier, który przywiezie paczkę 😉

 

————————————————————

* – Tej gdzie wilk łapie spadające jajka**

** – Dopiero jak to napisałem zauważyłem nieprzyjemną dwuznaczność.

*** – był taki serial bardzo niesensacyjny.
Producent najchętniej w sytuacji gdy wąską szosą z jednej strony nadjeżdżaliby SS-mani, cztery ciężarówki ze złotem i dywizja pancerna, a z drugiej strony jechaliby przypadkiem partyzanci wyposażeni w wyrzutnie rakiet balistycznych średniego zasięgu i pięć słoni bojowych to dokładnie w momencie gdyby stanęli naprzeciw siebie, przetarli oczy ze zdumienia (bo trzeba uczciwie przyznać, że potyczki ze słoniami bojowymi podczas II wojny światowej były dosyć rzadkie) i odbezpieczyli broń to….
… ten producent zatrzymałby akcję wypuściłby Bogusława Wołoszańskiego na środek ścieżki z jego przejmującym dialogiem:

„Ta potyczka była bardzo kluczowa dla rozwoju sytuacji w tym regionie, była bardzo krwawa i widowiskowa, zwłaszcza w momencie, w którym słonie swoimi trąbami, przez lufę, wycisnęły… ale nieopowiadajmy o tym… my przenosimy się do zamku w Książu – gdzieś tam, na trzecim piętrze potężnej kamiennej milczącej budowli, po której hulał mroźny wiatr, major zatrzymał się, schylił i zawiązał swojego czarnego jak bezksiężycowa mroczna noc buta. Zobaczmy rekonstrukcję wydarzenia”

1 4 5 6 7 8 17