MECZ

Wpis sponsorowany przez producenta dezodorantów Rexona.

  Najwyższa pora obejrzeć mecz w nieco wyższej rozdzoelczości.
Zanim pójdę na stadion starannie przygotowałem:

  • szalik
  • pasek do spodni z metalową klamrą (nie lubię gdy mi spodnie na sektorze spadają)
  • aparat powyżej 3 milionów megapikseli
  • Latarkę, ciężke baterie do latarki i racę (gdyby wysiadło oświetlenie)
  • nożyczki (lubię sam wycinać podczas meczu konfetti)

   Podczas przeszukania będę bardzo uprzejmy i miły bo nie chcę sprawić sobie kłopotów. A jak tylko przejdę przez ochronę mecz sprawi mi wiele przyjemności.

   Trochę boję się jeździć komunikacją miejską ze względu na zagrożenie terrorystyczne ze strony Al – Kaidy, owinę się więc szalikiem i przespaceruję się (podspiewując dla otuchy) przez parę osiedli i starannie będę omijał większe szlaki komunikacyjne.
Nie chciałbym stracić życia w głupi sposób.

SYNOD SUPERINTENDENTA KRIZA

Ave.



   Mam parę pytań, z którymi pomóżcie mi się zmierzyć. Rzucam je na forum do ogólnego rozważenia.


   Dlaczego gdy kobieta wciśnie się w kusy bądź seksowny* letni strój to gdy mijam ją na ulicy ona zakłopotania sprawdza czy nie wypadł jej sutek z biustonosza lub czy nie widać zaniedbanego bobra zza jej spodenek? Poprawia olbrzymi dekolt bo może za dużo odsłania, włoży rękę za spodnie żeby schować wystającą koronkę seksownych majtek albo widząc spojrzenie mężczyzny opuści głowę udając, że jej największym życiowym hobby są kształty płytek chodnikowych. Zgarbi się. Wypuści powietrze z płuc.
   Co się dzieje z odwagą, którą znajdują rano przy ubieraniu się w swoich domach w takie rzeczy i która gdzieś ulatnia się gdy tylko przechodzę obok?


   Czemu nie wyprostuje dumnie głowy, czemu nie wysunie do przodu klatki piersiowej, żeby ubranie czy gówniana ozdóbka na szyi spełniły w 100% swoją powinność?


   Jak idę ulicą miasta w upale i mam wszedzie widzeć laski, które mają potencjał, mają możliwości ale gasną przy spojrzeniu mężczyzn to już lepiej żeby chodziły w babcinych golfach. Bo, po prostu, nie nadają się do takich ciuchów.
  
Faceci, czyż nie mam racji?


   Kolejna sprawa.


   Czemu, do chuja Wacława, nikt jeszcze nie wybił dziewczyn, które myślą, że jak mają oponę na brzuchu to trzeba ją pokazać światu?!?
   Co to, kurwa, jakaś mutacja akcji „podziel się posiłkiem”?


   Teraz kategoria „Poszukiwana”



   Która z moich czytelniczek o przezgrabnych nogach (niestety skażona długimi blond włosami) była na kopcu Kościuszki w piątkowy wieczór i gdy mnie zobaczyła, zaczęła piszczeć do swojego popychacza „To on, to on. Mówię ci”.
   Niech ci nie będzie głupio, ale słyszałem 🙂
   I córa polonistki, która siedziała obok mnie też to usłyszała co było dla mnie trochę problemowe.
   Dziewczyny popiskujcie dyskretniej… Bo ściema, że to dlatego iż jestem podobny do lidera niszowego skandynawskiego zespołu rockowego, drugi raz nie przejdzie 🙂


   Chociażby dlatego, że nie mam blond włosów…


   Ostatnia sprawa – o cholernie głupiej pogoni za modą męską.


   Czy jest na sali kobieta**, której podobają się wszechkurwaobecni trendi menciźni w jasnoróżowych, letnich kurwa koszulkach?
   Ale że o co chodzi? Ale że co, że niby jest wrażliwy czy co? Podoba wam się to?



——————
* – znam przypadki, w których jedno wyklucza drugie.


** – lub facet, który w głębi duszy czuje się kobietą.

POLSKA

   O tym, że Polska jest cudownym krajem jest przekonany każdy obywatel, który znalazł się już szczęśliwie w bezpiecznej odległości od Ojczyzny. 


   Niedobitkom, którzy ostali się w granicach udziela się pesymizm narodowy. Bo nie wiem czym innym wytłumaczyć fakt, że człowiek otoczony fachową pomocą państwa (przypada na niego średnio czterech nadgorliwych, uprzejmych i uczciwych urzędników oraz 0,02 lekarza) może być smutny.
    I nie wiem czemu niektóre jednostki od czasu do czasu (z okrzykiem „Boże za co?!”) usiłują desperacko utopić się w balii z zimną wodą czy rzucają się do Wisły, która może ich (w niektórych miejscach swojego biegu) śmiertelnie poparzyć.
   Żaden Polski naukowiec nie wie czemu takie przypadki mają miejsce zwłaszcza, że najczęściej odnotowywane są tuż po żarliwym i pełnym nadziei na przyszłość wystąpieniu  premiera/prezydenta czy lidera opozycji*.


  Wybrałem się na spacer po mieście. Robiłem fotoreportaż do jeszcze innego mojego wpisu dlatego wziąłem ze sobą aparat. Bo niby co miałem wziąc sztalugę i farbki?


   Przyrzekam wam, że przebyłem tylko dwie ulice i znalazłem wszystkie te skarby polskiej bezmyśli.


   SCENA PIERWSZA
 ul. Starowiślna



Parking dla psów. Gdybyście drodzy czytelnicy nie mieli gdzie zaparkować pojazdu możecie przyjechać na waszym psie. I tu bezpiecznie go zostawić. Uwaga właściciele niskich psów – śmiesznie dyndają i powiewają na wietrze te na krótkich smyczach.



  Kawałek dalej gdy mój pies już przechodził z kłusa w galop zobaczyłem coś takiego.



O tym wam już kiedyś wspominałem. Teraz to w koncu udokumentowałem. Pączki podaje bardzo miły i duży pan. Smacznego. Drogie panie pamiętajcie, żeby nie wypluwać nadzienia 🙂


SCENA DRUGA
al. Pokoju


   Jak zobaczycie na zdjęciu jest to skrzyżowanie. Ze światłami. Można skręcić tylko w prawo o czym przypomina nam znak umieszczony przez świetnego fotografa (Kriza) na dalszym planie.
   Nie można pojechać na wprost, nie można skręcic w lewo. Oto 3-klatkowa historyjka:



Zielone – pojazdy przejeżdżają.



  Żółte – pojazdy przejeżdżają



   I to mnie juz zwaliło z psa. Światło czerwone i momentalnie pojawia się zielona strzałka ale tylko dla aut jadących w prawo.


———————————-
* – a propo – lider opozycji Donald T. popisał się ostatnio swoją retoryką przemawiając w Szczecinie o:



  • „elementarnym poczuciu sprawiedliwości, które każe nie mścić się na byłych funkcjonariuszach UB i SB, tylko przywrócić elementarne poczcucie sprawiedliwości”

1 36 37 38 39 40 74