
Wściekłe syny postanowiły strajkować akurat wtedy kiedy ja czekam na przekaz pieniężny.
Kurew jaśnista!
Za datę narodzin Poczty w Polsce uważa się 18 października 1558.
Pierwszym prezesem zarządu poczty był Prosper Prowana. Dworzanin Zygmunta Augusta.
Później pocztą kierował Krzysztof Taksis (rodzina była potentatem w tej dziedzinie).
Krzysiu okazał się być wałkarzem, więc nasz Master King Zygmunt zerwał z nim umowę i poczta przeszła pod kierownictwo Piotrka Maffona…itd
Tyle na temat przeszłości.
Jeśli ktoś mnie zapyta co niesie Poczcie przyszłość odpowiem:
Martwego listonosza.
Umrze śmiercią straszliwą, zaraz po tym jak wesoło od progu zawoła: „Halo? Dzień dobry – Poczta Polska się kłania” (po terminie płatności za rachunek telefoniczny).
Jak podchodząc do wrót mego mieszkania, roztaczając promienny uśmiech, rzeknie: „mam dla pana chyba jakiś skromniutki przekaz” (po terminie płatności czynszu).
Uśmiercę go zaraz po tym jak wyciągając długopis powie: „jakby mi pan jeszcze pokwitował tu na tym papierku odbiór. Ładne ma pan butki, takie ciężkie są teraz pewnie w modzie, co?” (kilka dni po ostatecznym terminie wybłaganym u „Dużego” na spłatę pożyczki).
Na szczęście siostra załatwiła mi materiały video, dzięki którym podglądne pracę listosza i które pomogą mi znaleźć ich najsłabszy punkt.
