Archive of ‘Życie’ category

POLSKA

   O tym, że Polska jest cudownym krajem jest przekonany każdy obywatel, który znalazł się już szczęśliwie w bezpiecznej odległości od Ojczyzny. 


   Niedobitkom, którzy ostali się w granicach udziela się pesymizm narodowy. Bo nie wiem czym innym wytłumaczyć fakt, że człowiek otoczony fachową pomocą państwa (przypada na niego średnio czterech nadgorliwych, uprzejmych i uczciwych urzędników oraz 0,02 lekarza) może być smutny.
    I nie wiem czemu niektóre jednostki od czasu do czasu (z okrzykiem „Boże za co?!”) usiłują desperacko utopić się w balii z zimną wodą czy rzucają się do Wisły, która może ich (w niektórych miejscach swojego biegu) śmiertelnie poparzyć.
   Żaden Polski naukowiec nie wie czemu takie przypadki mają miejsce zwłaszcza, że najczęściej odnotowywane są tuż po żarliwym i pełnym nadziei na przyszłość wystąpieniu  premiera/prezydenta czy lidera opozycji*.


  Wybrałem się na spacer po mieście. Robiłem fotoreportaż do jeszcze innego mojego wpisu dlatego wziąłem ze sobą aparat. Bo niby co miałem wziąc sztalugę i farbki?


   Przyrzekam wam, że przebyłem tylko dwie ulice i znalazłem wszystkie te skarby polskiej bezmyśli.


   SCENA PIERWSZA
 ul. Starowiślna



Parking dla psów. Gdybyście drodzy czytelnicy nie mieli gdzie zaparkować pojazdu możecie przyjechać na waszym psie. I tu bezpiecznie go zostawić. Uwaga właściciele niskich psów – śmiesznie dyndają i powiewają na wietrze te na krótkich smyczach.



  Kawałek dalej gdy mój pies już przechodził z kłusa w galop zobaczyłem coś takiego.



O tym wam już kiedyś wspominałem. Teraz to w koncu udokumentowałem. Pączki podaje bardzo miły i duży pan. Smacznego. Drogie panie pamiętajcie, żeby nie wypluwać nadzienia 🙂


SCENA DRUGA
al. Pokoju


   Jak zobaczycie na zdjęciu jest to skrzyżowanie. Ze światłami. Można skręcić tylko w prawo o czym przypomina nam znak umieszczony przez świetnego fotografa (Kriza) na dalszym planie.
   Nie można pojechać na wprost, nie można skręcic w lewo. Oto 3-klatkowa historyjka:



Zielone – pojazdy przejeżdżają.



  Żółte – pojazdy przejeżdżają



   I to mnie juz zwaliło z psa. Światło czerwone i momentalnie pojawia się zielona strzałka ale tylko dla aut jadących w prawo.


———————————-
* – a propo – lider opozycji Donald T. popisał się ostatnio swoją retoryką przemawiając w Szczecinie o:



  • „elementarnym poczuciu sprawiedliwości, które każe nie mścić się na byłych funkcjonariuszach UB i SB, tylko przywrócić elementarne poczcucie sprawiedliwości”

ODA DO MAMONY

Postanowiłem zając wasze dłonie czymś, do czasu opublikowania dłuższego wpisu (który przewiduję wrzucić koło poniedziałku).

Spotkajcie się zatem z poezją.
Wiersz ten, w większości, powstał wczoraj gdy wraz z kolegą Marcinem* szukaliśmy alternatywnych sposobów** zwiększenia zarówno zawartości kieszeń jak i żołądków.

Oto krwiożerczy bankomat, który musiałem błagać o gotówkę:

 

 

 

Błagam Cię o potężna i ponura maszyno

Wytoczyłem się z knajpy bo skończyło się wino

Ty zbywasz mnie ostatnio cholernym milczeniem

Czas zatem na rozmowę zTwoim wyświetlaciem

 

Jesteś dla mnie draniu chujem obesranym

Udajesz skurwielu kamień przed dziesiątym

Teraz chce kupić piwo i słodką wiśniówkę

Więc, kurwa, przydziel mi debet choćby na stówkę

 

Wsunę zaraz swoją platynową kartę

W metalem otoczoną kabelków stertę

Obdaruję Cię sowicie mlekiem i miodem

Tylko wypluj – bądź kurwa człowiekiem

 

Gdyby kogokolwiek interesowało – to skurwiel nie wypluł żadnej gotówki.

——————————————-

* – imię niezmienione.
** – alternatywnych dla, na przykład, próby wymontowania metalowych koszy na śmieci czy wymontowania metalowego tramwaju z metalowych torów.
Tak się to robi u nas w Krakowie.

 

OPIJTA PIT-a

Mój PIT właśnie konczy się drukować.

Zostały mi na szczęście aż 3 godziny, żeby go złożyć.

I z pomocą – paradoksalnie – przychodzi mi moja ukochana Poczta Polska. ("Czy pieniądze są prioritaire" – link)

 

UPDATE: Postanowiłem zmienić tytuł notki na "Poznajmy się" 🙂

Był temat o 'picie' i jak przystało na polaków wspaniale przeszliśmy na temat picia a niektórzy przeszli w stan opicia (bardzo mała cząstka nas ale ta najważniejsza i najcenniejsza – czyli ja).

 

1 13 14 15 16 17